Święto parafialne w Krynkach
Od monumentalnej katedralnej świątyni w centrum wielkiego miasta, po maleńką kaplicę gdzieś w maleńkiej wsi - wszyscy wierni Cerkwi prawosławnej wznosili dziś modlitwy ku Bogurodzicy, w dniu Jej narodzenia. Na Sokólszczyźnie w sposób szczególny święto to celebruje się w parafii w Krynkach - jako patronalny dzień miejscowej wspólnoty.
Tegoroczne obchody patronalnego święta kryńskiej parafii poprzedzone były licznymi wydarzeniami towarzyszącymi. Na kryński weekend z kulturą pn.: "Dziedzictwo Pogranicza", złożyły się: piątkowa promocja książki pt.: „Dzieje Cerkwi w Krynkach” wraz z panelem dyskusyjnym, sobotni piknik parafialny z licznymi atrakcjami i występami artystycznymi oraz niedzielny koncert muzyki cerkiewnej. Całość przedsięwzięć parafia Narodzenia NMP w Krynkach zorganizowała wraz z Centrum Kultury Białoruskiej w Białymstoku oraz Gminnym Ośrodkiem Kultury w Krynkach.
Dzisiejszego poranka wierni ponownie zebrali się w głównej parafialnej cerkwi. Uroczystości zapoczątkował molebien z oświeceniem wody. Boskiej Liturgii przewodniczył o. Archimandryta Włodzimierz z monasteru w Sakach, a wraz z nim, modlitwę wznosili: ks. mitrat Eugeniusz Michalczuk z Krynek, ks. mitrat Aleksander Klimuk z Ostrowia Północnego, ks. mitrat Jarosław Grygiewicz z Kuźnicy, ks. mitrat Wiktor Tetiurka z Dąbrowy Białostockiej, ks. prot. Mirosław Łuciuk Kruszynian, ks. prot. Grzegorz Naumowicz z parafii w Kuzawie oraz ks. prot. Adrian Charytoniuk z Samogródu. Podczas nabożeństw śpiewały połączone chóry: parafialny - pod kierownictwem Jolanty Horosz oraz gościnnie białoruski chór kaplicy św. Grzegorza Peradze w Warszawie - pod dyrekcją Pawła Sopata. Liturgia celebrowana była w trzech językach: cerkiewnosłowiańskim, polskim i białoruskim, co - jak podkreślał proboszcz o. Justyn Jaroszuk, świadczy o otwartości prawosławia na wszystkich ludzi.
Owa otwartość po raz kolejny wyraziła się obecnością na święcie kryńskiej wspólnoty nie tylko parafian, ale też licznej reprezentacji władz samorządowych, służb mundurowych oraz lokalnych instytucji. Po raz pierwszy świątynię odwiedziła też grupa podopiecznych Powiatowego Środowiskowego Domu Samopomocy w Łaźniach.
W słowach duchowego pouczenia o. Wiktor, w kontekście kształtowania się kalendarza liturgicznego, mówił o początkach oddawania czci Najświętszej Marii Pannie przez pierwszych chrześcijan. Czci, która przez kolejne wieki trwa po dzień dzisiejszy. Kaznodzieja zwrócił też uwagę na wielkość Matki Bożej, która objawia się w Jej pokorze i skromności. Cechy te sprawiły, iż to właśnie Ona wybrana została do ucieleśnienia Syna Bożego.
W dalszych słowach duchowny, przytaczając liczne fragmenty przekazów świętych Ojców, podkreślał z jaką pokorą odnosili się oni do Przenajświętszej Bogurodzicy, jaką miłością i ufnością Ją darzyli i jakie łaski od Niej - na przestrzeni dwóch tysiącleci, otrzymywali.
- Czego uczy nas dzisiejsze święto? Tego, że u Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Kiedy wydaje nam się, że nasze życie jest niepłodne duchowo, kiedy przygniata nas wstyd naszych grzechów i słabości, spójrzmy na ikonę Narodzenia Matki Bożej. Zobaczymy tam leżącą małą Marię, która przynosi rozwiązanie wszystkich trosk. Przynieśmy Jej dziś w prezencie nie tylko zapalone świece, ale przede wszystkim nasze oczyszczone serca. Starajmy się naśladować Jej cichość, Jej bezgraniczne posłuszeństwo woli Bożej i miłości. Prośmy Ją, aby tak jak otworzyła bramy niebios dla całego świata, tak i otworzyła nasze serca na przyjęcie Jej Syna, Jezusa Chrystusa - dodał na zakończenie o. Wiktor.
Choć jesień nie objęła jeszcze oficjalnego panowania w kalendarzu, a i śladów w przyrodzie pozostawiła póki co niewiele, na pogodowej scenie urządziła sobie dziś próbę generalną przypominając wszem wobec, jak już niebawem może wyglądać większość dni. Upał i burze zastąpione zostaną mgłami oraz przelotnymi opadami deszczu i tylko patrzeć porannych przymrozków.
Po świątecznej procesji do zebranych zwrócił się też o. Włodzimierz.
- Wiary nie da się do końca rozumowo wytłumaczyć. Aby rzeczywiście poczuć jaką miłością nas darzy i kim tak naprawdę jest Bogurodzica, aby zrozumieć, że jest Matką naszego Zbawiciela więc i Matką nas wszystkich, trzeba w takie dni jak dziś być obecnym w cerkwi. I my dzisiaj wszyscy bez wątpienia czujemy to niewypowiedziane światło i ciepło w sercu. Pomimo tego wszystkiego co nam świat mówi, czujemy dziś, że nie jesteśmy sami, czujemy nadzieję i to, że nie powinniśmy się niczego ani nikogo bać - bo jest z nami ta, która narodziła naszego Zbawiciela i która jest w stanie wymodlić u Niego wszystko to, czego potrzebujemy w naszym życiu. O tej łasce Bogurodzicy nigdy nie zapominajmy. Nie zapominajmy, by w naszej codzienności był akatyst do Bogurodzicy, jeżeli nie cały - to chociaż pół, jeżeli nie pół - to chociaż jedna czwarta, jeżeli nie tyle - to chociaż jeden ikos z tego hymnu. Matka Boża ma do nas taką miłość, że pośle nam bardzo dużo. Jak mawiają święci ojcowie: "Czytajcie codziennie akatyst, wychwalajcie Matkę Bożą, a sami się zdziwicie, jakie piękne rzeczy wam pośle". Niech was wszystkich Bóg błogosławi - powiedział duchowny, dziękując wszystkim za wspólną modlitwę.
W słowie końcowym o. Justyn wyraził wdzięczność o. Włodziemirzowi, przybyłemu duchowieństwu, wiernym oraz gościom, za obecność w tym ważnym dla wspólnoty dniu. Podziękowania proboszcz skierował też do wszystkich osób zaangażowanych w przygotowanie i przebieg czterodniowych uroczystości: parafian, chórów, partnerów i sponsorów.
Motywem przewodnim kryńskiego weekendu z kulturą była niewątpliwie wspomniana już monografia autorstwa Wiesława Chorużego pt.: Dzieje Cerkwi w Krynkach”. Niebagatelny wkład w jej wydanie miał główny sponsor - Bank Spółdzielczy w Sokółce i to właśnie od kierownictwa tej placówki finansowej, o. Justyn rozpoczął podziękowania za pomoc w realizacji tego trudnego i pracochłonnego projektu. Wręczając prezesowi Jackowi Kuczko egzemplarz książki, proboszcz wyraził wdzięczność całemu zarządowi i wszystkim pracownikom instytucji, która od wielu lat jawi się lokalnym mecenasem kultury, nauki, sportu i wszelkich ważnych przedsięwzięć, służących rozwojowi społeczności. Piękne wydanie monografii o. Justyn wręczył też przedstawicielom władz samorządowych, komendantom służb i reprezentantom instytucji, dziękując za wieloletnie zaangażowane na niwie tego oraz wielu innych wydarzeń w życiu parafii.
Duchowny wyraził nadzieję, że opracowana z wyjątkową pieczołowitością pozycja, będzie swoistą kroniką historii Krynek. Historii, której prawosławie było i jest nierozerwalną i bardzo ważną częścią.
- Mam nadzieję, że ta książka pokaże jak bogatą historię mają Krynki. To jest bowiem pozycja, która mówi o nas wszystkich. Każdy kto będzie chciał tę historię poznać, zgłębić, lub będzie szukał swoich korzeni, będzie mógł znaleźć w niej odpowiedź lub swoje nazwisko - zaznaczył.
- Zapraszam wszystkich, odwiedzajcie nas. Nasze drzwi, drzwi naszej cerkwi, są dla wszystkich zawsze otwarte - dodał za zakończenie o. Justyn.
Adam Matyszczyk











































































































